Ta Hostia jest naszą Paschą

foto: pixabay.com

Raniero Cantalamessa OFMCap przypomina, że chrześcijanie rozpoznają w Wielkanocy kolebkę, w której narodził się Kościół.

Liturgia Słowa Wielkiego Czwartku istotnie zawiera całą Tajemnicę Paschalną. Nie możemy z tego wielkoczwartkowego Słowa przejść bezpośrednio do Niedzieli Zmartwychwstania. Musimy najpierw zanurzyć się w tym Słowie, aby zrozumieć na czym polega nasze Przejście, to jest Pascha Kościoła. Ponieważ Pascha Kościoła jest w istocie Eucharystią – tego wieczoru celebrujemy właśnie pamiątkę jej ustanowienia.

Święty Paweł w pierwszym czytaniu przekazuje nam to, co sam otrzymał od Pana, to jest instytucję Wieczerzy jako Nowego Przymierza i jako pamiątkę śmierci Chrystusa. Święty Jan natomiast w Ewangelii prowadzi nas do tego samego momentu życia Chrystusa i także mówi nam, w sobie właściwy sposób, o Eucharystii, ukazując znaczenie miłości Chrystusa do swoich oraz jedności i służby braciom. Słowa Jezusa, które zamykają fragment ewangeliczny o obmywaniu uczniom nóg: „Jak Ja uczyniłem, tak i wy czyńcie”, są tylko innym sposobem na powiedzenie: „Czyńcie to na moją pamiątkę”.

Kiedy rodzina hebrajska 14 dnia miesiąca Nisan zbierała się na wieczerzę, miała przypisane, by najmłodszy syn zwracał się do swego ojca z pytaniem: „Co znaczy ten ryt, który mamy wypełnić tej nocy?” (Wj 12,26). Na Ostatniej Wieczerzy być może to pytanie zadał Jan, a odpowiedział na nie Jezus.

Musimy także my zadać sobie to samo pytanie: Co oznacza ten ryt, ta celebracja, której jesteśmy świadkami tego wieczoru i co oznaczają obrzędy, które przygotowujemy, aby powtórzyć je kolejnego roku na Święto Zmartwychwstania? „Chrystus umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia” (Rz 4,25), ale tylko raz; On nie umiera więcej, śmierć już więcej nie ma nad nami władzy (Rz 6,9). A więc czym jest to, co czynimy każdego roku w czasie Wielkanocy? To, co my robimy – podpowiada św. Augustyn – jest liturgią, historią; jest sakramentem, który aktualizuje wydarzenie dokonane w przeszłości. To wszystko jednak – trzeba pamiętać – nie pochodzi z inwencji człowieka, ale z inwencji Chrystusa: „Czyńcie to na moją pamiątkę”; „Ogłaszajcie śmierć Pana, aż przyjdzie”.

Jest to pamiątka – wspominamy w pierwszym czytaniu – która poprzez historię, aż do nocy wyjścia opowiada wszystkie interwencje Boga, aż do najwyższego i definitywnego wydarzenia, które stało się w latach trzydziestych naszej ery, mianowicie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Eucharystia to pewna swoista oś, wokół której kręcą się nie tylko lata, ale także tygodnie i dnie. Ta pamiątka Paschy przebiega właśnie poprzez historię, w historii, w kierunku spełnienia paruzji według trzech rytmów:
- rytm codzienny, jest to Eucharystia, którą celebruje się każdego dnia w Kościele: „Pascha codzienna” – jak mówił św. Augustyn;
- rytm tygodniowy, w którym znajdujemy pamiątkę zmartwychwstania, którą celebruje się każdej niedzieli: „Mała Pascha” – jak nazywają to nasi bracia prawosławni;
- rytm roczny, którym jest właśnie uroczystość Paschy, przez którą przygotowujemy się do życia z całym Kościołem.

Początkowo świętowanie Misterium Wielkiej Nocy było skoncentrowane na czuwaniu nocnym, poprzedzonym kilkoma dniami postu. Radość świętowania trwała potem przez długi okres, aż do Zesłania Ducha Świętego.
Pascha miała od początku nadzwyczajny ładunek, ciężar jakościowy. Nie istniały wówczas inne święta, tak że cała historia zbawienia, zawierająca także narodzenie Chrystusa, powtórnie ożywała i rozwijała się w umysłach chrześcijan, pociągając ich do radości i entuzjazmu. „O wielka i święta Pascho, mówię do ciebie jak do żywego bytu” – powiedział św. Grzegorz z Nazjanzu.

Chrześcijanie rozpoznają w Wielkanocy kolebkę, kołyskę, w której narodził się Kościół. Kolebka ta – przywołana w pierwszym wielkoczwartkowym czytaniu – przygotowywana była przez długi czas.

Później, w IV wieku, w nowym klimacie wolności, pielgrzymi, którzy udawali się do Jerozolimy na Paschę, odkrywali wartość wydarzeń Męki Chrystusa i konsekwentnie inicjowali, rozpowszechniali i celebrowali je dokładnie w tych dniach i w tych miejscach, w których się one wydarzyły: aresztowanie – w ogrodzie, wieczerza – w Wieczerniku w Wielki Czwartek, adoracja Krzyża – na Golgocie w Wielki Piątek, Wigilia Paschalna – w kościele Zmartwychwstania, i tak dalej, aż do Wniebowstąpienia – dokładnie na górze, z której Jezus wstąpił do nieba. Bardzo szybko nowa praktyka rozpowszechniła się w całym chrześcijańskim świecie i dała początek strukturze tak bogatej i złożonej Paschy, która utrzymała się aż do dziś, mimo wszystkich reform i zmian, nawet szczegółowych i detalicznych.

Kiedy jednak zapytamy się co jest kulminacją Paschy liturgicznej Kościoła, kończy się to identyfikowaniem tego momentu zawsze z celebracją Eucharystii. Od początku Eucharystia, którą się celebrowało od „piania koguta” w Wigilię Paschalną znaczyła moment przejścia ze smutku do radości, od postu do świętowania.

Była ona wielkim zakończeniem oczekiwania, jako wzywane od dawna rozwiązanie. Eucharystia celebrowana między czasem w którym Jezus był jeszcze w grobie i momentem w którym z niego wyszedł była naprawdę żywym wspomnieniem Jego śmierci i Jego zmartwychwstania.

Była to ta sama Pascha Chrystusa w Jego drodze ze śmierci do życia, która dziś z głębokości przeszłości wynurza się w naszej liturgii. Wszystko wtedy objawiało się zrozumiałe między „wczoraj” a „dziś”: „Wczoraj baranek został zabity; dziś zostawiliśmy Egipt. Wczoraj byłem ukrzyżowany z Chrystusem; dziś jestem wywyższony z Nim. Wczoraj byłem pogrzebany z Nim; dzisiaj jestem z Nim zmartwychwstały” (św. Grzegorz z Nazjanzu).

Powiedzieliśmy, że Eucharystia jest aktualizowana w Passze Chrystusa. Jest to prawda: ale jest także inna rzecz bardzo, bardzo ważna: sprawa konsekracji naszej Paschy. Kto mówi w Mszy Paschalnej: „Bierzcie i jedzcie: to jest moje ciało za was wydane”? Nie jest to tylko Chrystus-Głowa, Chrystus historyczny, który powiedział te słowa po raz pierwszy na Ostatniej Wieczerzy; jest to Chrystus totalny: Głowa i ciało; jesteśmy z Nim złączeni także my. Jest to „Ja” Kościoła odlane z „Ja” Chrystusa, który ofiarowuje siebie samego w ofierze. W Mszy Świętej my ofiarujemy chleb, który otrzymaliśmy z łaski Bożej, ale jest to także owoc naszej pracy. W tym wspólnym trudzie, w nawróceniu, w wierności słowu Bożemu i w cierpieniu, które tworzy paschę człowieka, w jego (człowieka) opieszałości, powolności i mozole On, Chrystus „przyszedł na ten świat od Ojca” (J 13,1).

Jeśli zechcemy tego, to w tamtych słowach może zaistnieć także nasze niezdecydowane „ja”; tylko musi być spełniony jeden warunek: musimy mieć odwagę powiedzieć, razem z Chrystusem, do braci, którzy otaczają nas w życiu i pracy: „Bierzcie i jedzcie, to jest moje ciało za was wydane”. „Bierzcie” – może oznaczać po prostu mój własny czas, moją przyjaźń, moją uwagę, moją wiedzę i zdolności, umiejętności (kompetencje), moją radość: kładę wszystko do waszej dyspozycji; chcę wykorzystywać to, co mam, nie tylko dla siebie samego, ale także dla was. Chrystusowe: „Czyńcie to na moją pamiątkę” – znaczy: „Czyńcie także wy, co uczyniłem Ja”. Święty Jan mówi to otwarcie: „Przez to poznaliśmy Jego miłość, że On dał życie dla nas. Także my jednak musimy oddawać życie braciom” (1 J 3,16).

I w ten sposób Eucharystia, jak kłos wyrosły z ziarnka pszenicy, który upadł na ziemię i umarł, ale później przyniósł wielki owoc, kreuje wspólnotę i czyni Kościół. Podobnie ta Pascha Kościoła, którą sprawujemy, by uczestniczyć w Przejściu Chrystusa i naszym przejściu.

Raniero Cantalamessa OFMCap, „Quell’Ostia è la nostra Pasqua”, 2002

Będziemy malować nasz kościół. Chcemy, żeby był piękny. 

Koszty tej inwestycji będą bardzo duże.

Dlatego bardzo prosimy o wsparcie.

 

 Chcę przekazać ofiarę

Nasz adres

  • Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego - Bracia Kapucyni
  • ul. Ligonia 2, 41-902 Bytom
  • tel. +48 32 787 75 10
  • e-mail: pks_bytom (at) kuria.gliwice.pl
  • konto parafii: 97 1240 1343 1111 0000 2367 4543

Dziękujemy

  • Za wszelką pomoc duchową i materialną z serca dziękujemy. Codziennie modlimy się za tych, którzy nam dobrze czynią. Ponadto każdy brat kapłan raz w miesiącu sprawuje mszę świętą w intencji dobrodziejów.
    Bóg zapłać Wam za wszelkie dobro!

Modlitwa za dobrodziejów

  • Racz, Panie, nagrodzić życiem wiecznym wszystkich, którzy nam dobrze czynią dla imienia Twego. Amen.
Top
Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Więcej szczegółów…